Kolejny przepisik z serii wypieki świąteczne…
- Na stolnicę przesiewamy makę z sodą i solą, we wgłębienie wlewamy rozpuszczony i lekko przestudzony miód.
- Dodajemy resztę składników i wyrabiamy, aż ciasto będzie gładkie i lśniące.
- Można także zrobić inaczej: Miód gotować z cukrem i przyprawami, schładzamy i łączymy z mąką, sodą, jajkiem, i tłuszczem.
- Ciasto po kawałku rozwałkowujemy na grubość ok. 0,5 cm i foremkami wycinamy pierniczki. Z ciasta można także lepić różne kształty – mikołaje, aniołki itd.
- Pierniczki kładziemy na natłuszczonej blaszce, zachowując odstępy, bo rosną całkiem wielkie.
- Pieczemy ok. 15-20 min. w 180 stopniach, aż będą złote, ale nie brązowe (czas jest zależny od piekarnika!)
- Przestudzone możemy je lukrować i ozdabiać.
- Najlepiej przechowywać je w metalowym zamkniętym pudełku.
Pierniczki są przepyszne – szybko robią się miękkie – po dwóch trzech tygodniach. Smakują wyśmienicie. Najlepiej je robić i lukrować razem, całą rodziną – oczywiście z dziećmi – przynajmniej ja bardzo miło wspominam to z naszego dzieciństwa. Robi się je bardzo łatwo i szybko, zawsze mi się udają. Zamiast wycinać gotowe kształty robię różne zwierzątka, postacie itp. – jest to bardziej pracochłonne, ale efekty są o wiele większe!!!
