Zanim przepis – mały wykład. Najbardziej istotną fazą robienia ciasta na mazurka nie jest łażenie po sklepie i wybieranie składników, a chłodzenie ciasta. Dla ułatwienia dodamy, że lodówka jest kiepskim pomysłem. Zwłaszcza, kiedy jest napchana na święta czym popadnie.
A skoro pogoda nam dopisuje mamy niepowtarzalną okazję przyswoić sobie pewną prawidłowość robienia kruchego ciasta na mazurka.
Mazurki robi się nocą.
Proste i genialne. Zresztą mazurek to potrawa na Wielką Noc. Zgadza się?
No to do roboty chłopaki:
mąka krupczatka – 30 dag
masło – niecała kostka
cukier puder – 10 dag
żółtka – 3 sztuki
laska wanilii
Żółtka ugotować i przetrzeć przez sito.
Mąkę przesiać na stół lub stolnicę.
Mąkę wymieszać z masłem – najlepiej posiekać razem.
Wydłub z laski wanilii czarne ziarenka.
Dodaj do masła cukier, żółtka, wanilię i szybko zagnieć kruche ciasto.
Zostaw w chłodnym miejscu na pół godziny.
Część ciasta zostaw na brzeżki, resztę rozwałkuj na placek grubości mniej niż centymetra, więcej niż pół.
Uformuj wałeczek i oklej ciasto dookoła.
Brzeżek posmaruj rozmąconym jajkiem.
Wstawić mazurek do gorącego piekarnika i upiec na złoty kolor.
Wyłóż mazurek nadzieniem – na przykład kajmakiem (skondensowane mleko gotowane w zamkniętej puszce przez trzy godziny.)
Prawda, że prostsze niż wielkanocna baba z nutellą?

Ostrożnie z tą puszką… moja przyjaciółka robiła taką polewę specjalnie dla mnie, ale nie zrobiła, bo akcja skończyła się potwornym wybuchem, po którym musiała myć nie tylko ściany, ale i sufit.