Karp jaki jest – każdy widzi.
Dania z tej ryby to obowiązek na wigilijnym stole. Karpie z warszawskich łazienek, japońskie karpie ozdobne – może te mogą się czuć bezpieczne. Co do innych – na wszystkie kiedyś przyjdzie pora – wylądują na polskim wigilijnym stole.
Najnowsze propozycje kulinarne, tradycyjne przepisy wigilijne teraz także na naszym najnowszym blogu. Sprawdź!
Za co tak lubimy karpie? Są tłuste, mają wyrazisty smak i zapach, dobrze łączą się z niektórymi warzywami – szczególnie często można znaleźć przepisy z porami. Jeśli chcesz tę rybę na swoim stole, a także jeśli zarzekasz się że nie, że tym razem będzie panga (to dlaczego jesteś na tej stronie???), wypróbuj te trzy przepisy – w końcu im więcej karpia, tym lepiej!
Pierwszy przepis jest dobry dla wszystkich, którzy za bardzo nie przepadają za karpiem, ale chcą się z nim rozprawić w Święta Bożego Narodzenia, bo tradycja, bo inni lubią, bo wcale nie jest taki zły ten karp. Wigilijny karp duszony z winem mszalnym to doskonała zemsta dla wszystkich, którzy chcą zlikwidować śledzika, ale nie tylko – teraz mogą udusić karpia.
Drugi przepis – jest prosty, jak świński ogon. To najzwyklejszy w świecie karp saute – sposób na smacznego karpia, który wydobywa z niego to, co najlepsze z natury.
Trzeci – dla osób lubiących słodkości – coś, jak ryba w sosie szarym, smak orientalny – czyli karp z bakaliami. Dobra przeciwwaga dla kwaśnych potraw wigilijnych.
A oto grande finale, czyli karp z włoszczyzną, karp po męsku, czyli karp w porach (vel karp z porami) – słodycz ciepłych porów daje genialne połączenie z tłustą rybką. Wypróbowane, ulubione, już nie mogę się doczekać w tym roku!

Od przereklamowanego
karpia wole lina o wdzięcznej łacińskiej nazwie Tinca Tinca, którego robię w sposób prosty – rybkę dobrze wytartą posoloną z odrobiną pieprzu wkładam do brytfanny, obficie skrapiam cytryną , na to kawałki masła i do piekarnika, aż skórka będzie chrupka… Ponownie cytryna i zajadanie.
Lecz karpia z porami zapewne niebawem wypróbuję – jak było opowiem
Serdecznie pozdrawiam
Z przyjemnością przeczytam, jak smakował karp w porach
ooo, ja miałem w tym roku wielkie problemy z zabiciem karpia, chociaż rybka wyszła pyszna
ale najlepszy to był sum, mniam mniam